Emotikony coraz częściej wykorzystywane są przez firmy w komunikacji marketingowej. Dzięki nim można szybko i skutecznie wywołać pożądane emocje u odbiorców. Skąd się wzięły emotikony, dlaczego warto po nie sięgnąć i dlaczego graficzne obrazy emocji będą stanowiły w przyszłości nieodłączny element komunikacji firm z markami w Internecie – na te i inne pytania z tym związane staramy się odpowiedzieć w tekście.

Emotikony – obrazkowy język XXI wieku

Z symbolami obrazującymi emocje zetknął się praktycznie każdy. Obecnie mamy ponad 2700 emotikonów. Większość internautów korzysta z nich regularnie, nie tylko podczas odpowiadania na sms-y, ale także podczas komentowania róznego rodzaju informacji w sieci (głównie w social media). Emotikon to po prostu ideogram złożony z serii znaków typograficznych, służący do wyrażania emocji w Internecie. Emotikony znakowe można spotkać w sieci praktycznie wszędzie, w aplikacjach zaś mamy do czynienia z tzw. emoji (emotikony obrazkowe). Sam termin pochodzi od angielskich słów emotion oraz console lub jak twierdzą niektórzy od słów emotion i icon. Forma emotikonów ewoluowała z czasem, od prostych sekwencji znaków do zaawansowanych grafik, przedstawiających, nie tylko emocje, ale także przedmioty i czynności. Jeden z najbardziej znanych emotikonów na świecie – tzw. uśmieszek 🙂 – został po raz pierwszy użyty już w 1982 roku przez profesora Scotta Fahlmana w e-mailu do swojego współpracownika.

Emotikony

Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Emoticon

W ostatnim czasie emotikony stały się tak powszechne, że chyba nikt nie wyobraża sobie bez nich komunikacji w Internecie. Pozwalają zarówno adresatowi komunikatu w jednym znaku zawrzeć pożądane emocje, jak i odbiorcy ten komunikat jednym znakiem przedstawiającym stan ducha skomentować. To właśnie sprawiło, że w ostatnim czasie stały się tak popularne w marketingu online.

Emocje w komunikacji

Emocje stanowią nieodłączny element każdej formy komunikacji. Dzięki nim można wzmocnić komunikat, nadać mu pożądanego wydźwięku oraz zbudować emocjonalną wspólnotę pomiędzy adresatem a odbiorcami. Emocje najłatwiej wyrazić obrazowo, dlatego emotikony towarzyszą w Internecie większości wypowiedziom. Zamiast opisywać wrażenia, można je przedstawić jednym znakiem graficznym. Ich skuteczność wynika z faktu, że oddziałują na specjalny obszar mózgu, który aktywuje się, gdy widzi ludzką twarz (niezależnie czy graficzne czy tekstowe – nasz umysł traktuje je, jako prawdziwą twarz człowieka). Jest on praktyczne bezrobotny, gdy spoglądamy na inne rzeczy. Aktywność mózgu na emotikony to reakcja wyuczona. Obecnie praktycznie każdy przynajmniej raz spotkał się z emotikonami, choć oczywiście są one najbardziej popularnie wśród młodego pokolenia. Pozwalają praktycznie jednym znakiem wyrazić swoją opinię na dany temat. Choć emotikony pozwalają wyrazić zarówno dezaprobatę, jak i akceptację, to w marketingu online najczęściej stosowane są te o pozytywnym wydźwięku. W końcu w marketingu wywołanie pozytywnych emocji to klucz do sukcesu. Ludziom o dobrej energii ufamy bardziej niż osobom zimnym, bez emocjonalnym (choć w teorii takich nie ma). Z badań wynika, że użytkownicy wykorzystujący w prywatnej konwersacji w mediach społecznościowych pozytywne emotikony, cieszą się o wiele większą popularnością (mają więcej lajków, znajomych i udostępnień). Takie osoby uznawane są nie tylko za bardziej przyjazne, ale także i bardziej kompetentne. Emotikony warto także stosować w dialogu z klientami. Według badań e-maile reklamowe zawierające emotikony mają o 20 procent wyższy współczynnik otwarcia i o 50 procent wyższy współczynnik klikalności niż klasyczna poczta reklamowa ograniczająca się do słów i zdjęć. Warto jedynie pamiętać, że nie wszystkie programy pocztowe wyświetlają już grafiki obrazujące emocje.

Emotikony w marketingu online

Emotikony w ostatnim czasie stały się uniwersalnym językiem, dlatego też po niego sięgnęli z takim entuzjazmem reklamodawcy. Z jego pomocą można szybciej i łatwiej dotrzeć do wybranej grupy docelowej. A co najważniejsze język ten (tak jak i pewien uniwersalny wachlarz emocji) jest zrozumiały praktycznie pod każdą szerokością geograficzną tak jak język obrazkowy, z którego korzystała powszechnie ludzkość przed wiekami. Choć należy pamiętać, że niektóre emotikony mogą mieć w różnych krajach różne znaczenie.

Emotikony

Dla obecnego pokolenia internautów emotikony są nieodłącznym elementem każdej wypowiedzi. Nie są już nawet dodatkiem do tekstu, ale główną informacją. To słowa towarzyszą emotikonom, a nie odwrotnie – choć jeden emotikon potrafi wyrazić więcej niż tysiąc słów. Czasem pewnej refleksji nie da się tak łatwo wyartykułować słowami, wtedy skorzystanie z emotikonu jest jedynym rozwiązaniem.

Młodzi potrafią poprawnie odczytywać większość oznak emocji wyrażanych graficznie w sieci. Dla nich to nie stanowi problemu, uczą się tego, jak wszystkiego innego. Nie znaczy to jednak, że emotikony sprawiają problemy starszemu pokoleniu. Może nie wszystkie są w stanie szybko zdekodować, ale jednak te najważniejsze są dla nich bardzo dobrze zrozumiałe.

Przy pomocy emotikonów firmy są w stanie wywołać szybko i skutecznie pozytywne emocje. Każda marka chce, aby była kojarzona z rzeczami dobrymi, sprawiającymi radość. Niektóre firmy generują własne, niepowtarzalne serie emotikonów, które potem wykorzystują w kampaniach reklamowych. Przykładem jest choćby Nikon:

Emotikony

Zadaniem komunikatów reklamowych jest wprowadzenie konsumenta w stan błogiego zadowolenia, tak aby, sięgnął z radością po konkretny produkt. Przekaz ma także oddziaływać na czas konsumpcji, obcowanie z produktami danej marki ma nam się kojarzyć z jak miłymi odczuciami. Emotikony mają ogromną przewagę nad tekstem, to one w komunikacie przyciągają największą uwagę, ponieważ człowiek niemal automatycznie swoją uwagę w pierwszej kolejności kieruje na twarz człowieka. To niemal odruch bezwarunkowy. To, co wyczyta z twarzy, będzie miało wpływ na wydźwięk całego komunikatu.

Emotikony w social media

Emotikony szturmem podbiły serwisy społecznościowe. Nie tylko towarzyszą postom (ożywiają wiadomości, wprowadzają pewien klimat itp.), ale także coraz częściej wykorzystywane są przez użytkowników do komentowania wszelkiego rodzaju informacji. Choć w sieci nie brak postów składających się z samych symboli emocji, to nie warto przesadzać. Podobnie jak nie warto zbyt dużą ilość hasztagów opatrywać zdjęć na Instagramie. Wydaje się, że wprowadzenie tej opcji na większości portalach zwiększyło ilość komentarzy. Łatwiej i szybciej jest przecież skomentować „kompleksowo” post przy pomocy jednego symbolu niż przy pomocy kilka zdań. Tzw. buźkami na Facebooku można wyrazić praktycznie każdy rodzaj emocji. Firmy wręcz zachęcają odbiorców do komentowania postów w ten sposób, ponieważ posty na Facebooku z emotikonami w komentarzach mają większy zasięg, niż te ze standardowymi lajkami. Ponadto komentarze w postaci emotikonów pozwalają firmom szybciej i łatwiej ocenić, czy dana wiadomość spotkała się z entuzjazmem czy raczej z krytyką.

Emotikony Facebook

Emotikony w SEO

Google już od dawna używa emotikonów, są one elementem ogólnego algorytmu wyszukiwania. Gigant z Mountain View wyświetla emotikony w wynikach wyszukiwania jako elementy meta danych. Jeśli Googla uzna za stosowne (nikt tak naprawdę nie wie, na jakiej podstawie), to emotikony zawarte we fragmentach rozszerzonych lub w tytule strony zaprezentuje w SERP-ach. Emotikony w wynikach pozwalają się odróżnić od konkurencji, wyróżnić spośród tłumu. Google zdaje sobie sprawę z roli emotikonów we współczesnej komunikacji (ludzie komunikują się szybko i skrótowo) i wydaje się, że będzie je w coraz większym stopniu włączało do wyników wyszukiwania i pokazywało strony zawierające oznaki emocji. Warto to mieć na uwadze i już dziś pomyśleć o optymalizacji strony pod tym kątem. Warto jednak pamiętać, aby rodzaj zawartych w tytule emotikonów były zgodny z tematyką treści na stronie (podobnie jak zgodne z zawartością witryny mają być frazy zawarte w meta danych).

Emotikony mogą być także elementem zapytań w mobilnej wyszukiwarce Google. Choć to funkcja mało popularna, to jeśli wstawimy jakiś emotikon, to wyszukiwarka wygeneruje wyniki istotne dla tego typu emocji. W przypadku emotikona z pizzą otrzymamy listę lokalnych restauracji serwujących ten rodzaj potraw. Jeśli chcemy, aby nasza witryna była wyświetlana na konkretne emotikony, to musimy zoptymalizować słowa kluczowe pod tym kątem. W treści warto także zawrzeć zwroty i frazy związane z danym rodzajem emocji lub opisujące stany wywołane tymi emocjami. Google stronę do konkretnych emotikonów przypisuje na podstawie prostego semantycznego znaczenia emocji. I tak, kiedy użytkownik wklei emotikon „piwo”, to Google odczyta to jako poszukiwanie najbliższej pijalni piwa.

Podsumowanie

Emotikony to nie tylko szybki i skuteczny sposób na przekazanie jakiegoś komunikatu, ale także sposób na wywołanie pozytywnych emocji. A te w marketingu decydują o sukcesie. Czasem jeden emotikon jest w stanie sprawić, że konsumenci sięgną po ten, a nie inny produkt. Emotikony, jak pokazały to serwisy społecznościowe, mają olbrzymią moc rażenia. W większości przypadków to emotikony wyznaczają ton dyskusji, od kilku pierwszych zależy, jak dana informacja będzie odczytywana i komentowana.

Written by Brand.ceo