Content marketing
Kwiecień 27, 2017 Blog marketingowy Brak komentarzy

Dzisiaj o uwagę odbiorców w Internecie walczy ogromna ilość podmiotów (od firm po ogólnoinformacyjne portale). Tylko w ciągu sekundy przybywa w sieci ponad 30 GB danych. Jak przebić się w tym szumie informacyjnym – podpowiadamy w tekście.

Pisz dla czytelników, a nie dla siebie!

Zanim podejmiemy się tworzenia tekstów do Internetu, warto przynajmniej ustalić zakres tematów, które zainteresują odbiorców. Każda firma, która chce skutecznie zwrócić uwagę na swoją ofertę przy pomocy wartościowych treści, musi wpierw poznać potrzeby informacyjne potencjalnych klientów. Tego rodzaju informacje można wydedukować z codziennych kontaktów z klientami oraz ze statystyk dotyczących popularności poszczególnych treści. Bardzo pomocnym narzędziem w tym zakresie, jest stworzenie hipotetycznego odbiorcy naszych treści, czyli tzw. persony (modelowy reprezentant grupy docelowej). Jeśli określimy wzorcowego czytelnika pod względem demograficznym i społecznym, to będziemy mogli zbadać, czego szuka w sieci, jakim treściom poświęca najwięcej uwagi i co udostępnia w mediach społecznościowych. Jeśli uda nam się skompletować pełen pakiet informacji o naszych czytelnikach, to łatwiej będzie tworzyć teksty, które będą miały szansę przyciągnąć uwagę grupy docelowej.

Wybieraj tematy na czasie

Jeśli nawet spektrum tematów, jakie interesują naszych odbiorców, jest bardzo szerokie, to warto wybierać takie, które odnoszą się do aktualnych wydarzeń i trendów. Wszyscy dziennikarze wiedzą, że są tematy tzw. gorące, które zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem, oraz tematy bieżące, które są popularne w konkretnym czasie. Ich siła oddziaływania wynika z faktu, że odnoszą się pośrednio lub bezpośrednio do aktualnych wydarzeń, zjawisk i trendów. Warto w tym zakresie nieco wyprzedzać upodobania odbiorców, nie ma nic gorszego w Internecie, jak publikacja nieaktualnych treści lub artykułów dotyczących zjawisk i rzeczy, które powoli już wychodzą z mody. Oczywiście, warto także czasem iść pod prąd, inicjować pewne trendy i prowadzić działania popularyzujące pewne zachowania.

Stwórz intrygujący tytuł

Tytuł to wizytówka naszego artykułu, od jego atrakcyjności zależy popularność tekstu. Internauci muszą w szybkim czasie wybrać spośród setek innych tytułów ten, który ich zaintryguje, a jednocześnie da nadzieję, że tekst pod nim opublikowany rozwieje ich wątpliwości, odpowie na nurtujące pytanie, czy po prostu znajdą w nim poszukiwane informacje. Tekst musi się wyróżniać z tłumu. Szablonowy tytuł jest w stanie „utopić” nawet najbardziej fascynujący tekst. Tytuł musi odnosić się do zawartości tekstu. Ostatnio zapanowała w sieci moda na tworzenie „gorących” tytułów, które nie mają nic wspólnego z treścią. Według wyznawców tej taktyki to najlepszy sposób na zwiększenie tzw. klikalności. Wydaje się jednak, że to strategia krótkowzroczna. To najlepsza droga do utraty zaufania odbiorcy do firmy czy serwisu. Bo jeśli internauta po raz kolejny kliknie ciekawy tytuł, a pod nim znajdzie treści słabej jakości lub o charakterze promocyjnym, to zapewne zacznie omijać ten portal szerokim łukiem. Tworząc tytuł, nie można zapomnieć, że internauci bardziej go „skanują” niż dokładnie czytają. Odbiorcy poszukują pewnych słów kluczowych, dlatego nie powinno ich zabraknąć w tytule. Warto zawsze wiedzieć, które słowa cieszą się popularnością i są elementem zapytań zadawanych wyszukiwarce. Jeśli chodzi o charakter, to bardzo dużą skutecznością odznaczają się tytuły w formie pytań i wyliczeń. Pytanie w tytule sugeruje odpowiedź w tekście. Wyliczenia zaś zawsze cieszyły się i będą się cieszyć zainteresowaniem.

Zadbaj o jasność i przejrzystość

Wizualna strona tekstu jest równie ważna, jak merytoryczna. Nawet ciekawe treści staną się nieatrakcyjne, jeśli zostaną przedstawione w sposób mało przejrzysty i nieczytelny. Najważniejszy element w tym zakresie to wyraźnie oddzielony od reszty lead. To zwięzłe wprowadzenie do artykułu. Lead to obecnie już standard w dziennikarstwie i content marketingu. W praktyce można spotkać dwie szkoły pisania leadów. Pierwsza, lead jest streszczeniem tekstu. W drugiej lead jest swego rodzaju przynętą, stawia pytania lub w kreatywny sposób zachęca do lektury.  Tekst powinien być estetyczny, a najważniejsze elementy powinny być dobrze widoczne (nagłówki, akapity, wyliczenia, wypunktowania, pogrubienia itp.). Internauta już po pierwszym spojrzeniu chce być pewien, że tekst jest warty przeczytania i znajdzie w nim rozwiązanie problemu.

Odwołuj się do emocji

Wbrew powszechnej opinii, człowiek to istota emocjonalna. Choć większość z nas deklaruje, że podejmuje tylko przemyślane decyzje, to jednak na co dzień kieruje się w głównej mierze emocjami. To rozwiązanie wygodniejsze i szybsze, większość użytkowników Internetu jest zmuszona do wędrowania na skróty. Pozaracjonalne determinanty odgrywają kluczową rolę przy podejmowaniu decyzji zakupowych. Emocjonalny komunikat ma bardziej uniwersalny charakter niż ten odwołujący się do rozumu. Działa skuteczniej i jest zrozumiały przez większą część audytorium.

Obrazuj tekst

W cywilizacji obrazu zdjęcia powinny stanowić nieodłączny element każdej publikacji. Tym bardziej że Internet w tym zakresie oferuje o wiele większe możliwości niż prasa drukowana czy nawet telewizja. Z badań wynika, że publikacje opatrzone zdjęciami cieszą się o wiele większą popularnością, niże te ograniczające się do samego tekstu. Wydawcy to doskonale wiedzą, dlatego obecność zdjęć i filmów anonsują już w tytule. Obrazy sprzyjają przyswajaniu informacji, pomagają uargumentować postawione tezy w tekście. Obrazy pomagają wyróżnić się z tłumu, nierzadko fascynujące zdjęcia są magnesem, pozwalającym przyciągnąć uwagę dużej liczby czytelników. A co najważniejsze, przy pomocy obrazów można nie tylko łatwiej i szybciej trafić do wyobraźni potencjalnych klientów, ale także na dłużej w niej zagościć. Na dodatek tego rodzaju treści są o wiele chętniej polecane i udostępniane w mediach społecznościowych. W ostatnim czasie bardzo modne są infografiki. Ten format, który łączy tekst z obrazem, pozwala przedstawić duże ilości danych i informacji w dość czytelny i obrazowy sposób.

Odwołuj się do źródeł i autorytetów

Powoływanie się na raporty i analizy uznanych w świecie ośrodków badań i instytucji to najlepsza droga do zwiększenia wiarygodności publikacji. Nie staraj się ich streszczać, ale raczej wyciągnij z nich to, co najważniejsze. Na czytelnikach wrażenie robią zawsze liczby, dlatego, jeśli to możliwie to przedstaw problem przy ich pomocy. Warto także pokusić się o cytaty uznanych w branży autorytetów, które podzielają przedstawiony w tekście punkt widzenia.

Rekapituluj

Jedna z zasad dziennikarstwa mówi, że czytelnika nie można zostawić bez podsumowania. Warto w zakończeniu jeszcze raz przedstawić najważniejsze tezy i dokonać puenty całość publikacji. To także miejsce na snucie pewnych hipotetycznych scenariuszy lub stawianie hipotez na przyszłość. Konkluzja powinno być klamrą spinającą całość publikacji wraz z leadem. Jeśli padło w nim jakieś pytanie, to warto na koniec tekstu na nie odpowiedzieć.

Daj się odnaleźć

Dobra widoczność publikacji w wyszukiwarce to dzisiaj klucz do sukcesu. Internauta to osoba z ograniczoną cierpliwością, odpowiedzi na nurtujące pytanie oczekuje niemal natychmiast. W tym zakresie najważniejszą rolę odgrywa poprawna optymalizacji publikacji pod kątem wyszukiwarek. Naturalne użycie słów kluczowych w tekście to tylko jeden z elementów SEO. Warto także zadbać o takie elementy jak tytuł i opis podstrony oraz nagłówki (H1-H5). Nie można też zapomnieć o optymalizacji zdjęć.

Podsumowanie

Przebić się do świadomości odbiorców w Internecie będzie coraz trudniej. Uda się to tylko tym, którzy będą poruszać aktualne tematy, pisać prosto i ciekawie oraz wywoływać emocje. Nie można także zapomnieć, że każdy tekst powinien być podparty mocnymi argumentami, zobrazowany zdjęciami oraz zoptymalizowany pod kątem SEO.

Written by Brand.ceo