e-commerce
Październik 9, 2019 Blog marketingowy Brak komentarzy

Wysoka pozycja w organicznych wynikach wyszukiwania to w przypadku wielu internetowych sprzedawców więcej niż tylko sprawa sukcesu biznesowego, to kwestia przetrwania na rynku (stały dopływ klientów). Jednak to, co kiedyś było łatwe i proste do osiągnięcia (duży ruch z wyników organicznych), dziś w dobie ogromnej konkurencji, zaawansowanych algorytmów wyszukiwarek i coraz bardziej skomplikowanych systemów sklepów online jest zadaniem bardzo trudnym i wymagającym. Każdy błąd w optymalizacji SEO – onpage może być kosztowny i mieć wpływ na porażkę, dlatego warto wyeliminować wszystkie. Poniżej prezentujemy te najczęściej popełniane i podpowiadamy jak ich uniknąć.

Sklepy online – maszyny do sprzedawania

Z uwagi na rozmiar i stopień skomplikowania, współczesne sklepy internetowe w zakresie SEO wymagają nie tylko wiedzy, doświadczenia, ale także profesjonalnych narzędzi. Szczególnie konieczne są aplikacje, które są w stanie przeszukać całą witrynę i wskazać rozwiązania największych problemów. Wiele wskazówek można znaleźć w Google Search Console, gdzie można choćby sprawdzić stopień zaindeksowania stron. To jednak pewnego rodzaju elementarz dla słabo zaawansowanych informatycznie użytkowników. Nieco bardziej wtajemniczonym w tej kwestii można polecić choćby Screaming Frog. Wraz ze znaczeniem optymalizacji stron pod kątem wyszukiwarek, na rynku pojawiło się wiele uniwersalnych narzędzi, z pomocą, których można przeprowadzić kompleksowy audyt witryny. Obecnie sklepy online to pewnego rodzaju zautomatyzowane maszyny do sprzedawania. Ich optymalizacja SEO nastręcza właścicielom coraz więcej problemów. I mimo dostępowi do informacji w tym zakresie (dziedzina marketingu w branży e-commerce doczekała się wielu książek i publikacji, w sieci można znaleźć setki blogów podejmujących ten temat), wielu administratorów popełnia wciąż te same błędy. Trzeba pamiętać, że czasem nawet jeden, może zniweczyć nasze wszystkie wysiłki i stanąć na drodze do czołowych pozycji w wynikach wyszukiwania.


Niepoprawne wewnętrzne linkowanie – przemyślana struktura odnośników pomiędzy stronami w sklepie internetowym to podstawa w SEO. W przypadku dużej ilości produktów jednak bardzo trudno nad tą siatką połączeń zapanować. Wielopoziomowa kategoryzacja produktów sprawia, że do wielu z nich nie tylko, że nie dochodzą żadne linki, to na dodatek nie dotrą do nich klienci. Długie ścieżki nie sprzyjają optymalizacji, a najgorszym rozwiązaniem jest sytuacja, gdy strony nie mają żadnych wewnętrznych linków (strony osierocone). Warto tak rozplanować kategorie, aby klient mógł dotrzeć do każdego produktu przy pomocy kilku kliknięć. To także bardzo istotne z punktu widzenia indeksowania stron, im łatwiej do każdej strony przebije się robot indeksujący, tym lepiej.


Wewnętrzne linki do błędnych lub nieistniejących stron – w sklepach internetowych bardzo często pewne produkty wychodzą ze sprzedaży, ale pozostają po nich puste strony (najczęściej generujące błąd 404). Nad tego rodzaju stronami trudno zapanować, szczególnie kiedy linki do nich są ukryte. Najłatwiej tego rodzaju strony odszukać przy pomocy usługi pełnego indeksowania. Kiedy otrzymamy listę tego rodzaju błędów, będziemy mogli strona po stronie je usunąć ręcznie.


Przekierowanie czasowe (moped temporaily) – czasowe przekierowania typu 302 to rozwiązanie awaryjne (prace modernizacyjne, strona w przebudowie, oferta z czasowo niedostępnym produktem, zawieszenie czasowej promocji itp.) i tylko w takiej sytuacji powinno być stosowane. W sklepach internetowych powinno być zastosowane przekierowanie 301 (moped permanentny). To opcja umożliwiająca przeniesienie strony pod inny adres na zawsze, w taki sposób, aby nie utracić jej mocy ani wypracowanej pozycji w wynikach. To sygnał, że dana strona istnieje tylko w innym miejscu. Internauta tak naprawdę nie zauważy różnicy, zostanie bezpośrednio odesłany pod nowy adres URL.


Wewnętrzne linki Nofollow – stosowanie tego rodzaju linków w strukturze wewnętrznej strony sklepu internetowego nie ma żadnego uzasadnienia i jest niewskazane (w przypadku stron typu „koszyk” lub „logowanie” lepiej skorzystać z opcji „noindex”). Atrybut nofollow stosujemy tylko w przypadku linków zamieszczonych na naszej strony i prowadzących do innych serwisów, co do których mamy podejrzenie, że są niezgodne z wytycznymi Google.


Zduplikowane treści – brak unikalnych opisów to najczęściej spotykany błąd na stronach sklepów internetowych (większość jest skopiowanych ze stron producentów czy dystrybutorów). I choć duplikowanie treści nie jest karane przez Google, to negatywnie wpływa na pozycję strony w wynikach i należy tego unikać.


Brakujący lub nieprawidłowy Tag Canonical – przy pomocy tego atrybutu można wyeliminować problemy związane z duplikatami treści. To rozwiązane doskonale się sprawdza w przypadku rozbudowanych witryn o złożonej strukturze, szczególnie w przypadku sklepów internetowych, które udostępniają filtrowanie i sortowanie produktów – multiplikując adresy URL. Canonical Tag (kanoniczny tag) to sposób na ustalenia głównej tzw. kanonicznej wersji danego adresu URL. Wskazaną stronę wyszukiwarka traktuje jako oryginalną, a inne podobne podstrony za kopie treści. Dzięki temu można uniknąć duplikowaniu treści w ramach jednej domeny. Błędne oznaczenie strony kanonicznej może spowodować, że wyszukiwarka będzie ignorowała konkretne podstrony  lub zaindeksuje nieprawidłowe adresy URL.


Niekompletna mapa witryny sitemap.xml – to plik zawierający informacje na temat serwisu (pokazuje wyszukiwarce, które adresy URL mają być zaindeksowane). To swego rodzaju schemat hierarchicznej struktury firmy, która nie powinna być zbytnio rozbudowana, wskazuje się, że 3 poziomy to optymalna liczba z punktu widzenia SEO. Złożona struktura nie tylko, że komplikuje proces pozycjonowania, to na dodatek może utrudniać użytkownikom dotarcie do poszukiwanych treści czy produktów. Jednym z najczęściej popełnianych błędów w tym zakresie to brak odpowiednich stron, które mają być zaindeksowane. Poziom indeksacji witryny można sprawdzić w Google Search Console w sekcji „Indeksowanie – mapy witryn”


Duża pojemność strony – zbyt duża ilość elementów spowalniających ładowanie strony (wysokiej rozdzielczości zdjęcia, duże rozmiary plików, pliki CSS, skrypty – Javascript itp.). Trzeba pamiętać, że od 1 lipca 2018 roku czas ładowania ma bezpośredni wpływ na pozycję strony w mobilnych wynikach wyszukiwania. Strony o dłuższym czasie ładowania mają więcej odrzuceń i niższy współczynnik konwersji. Kiedy pojawi się pierwszy bajt i w jakim czasie załaduje się cała strona, można zobaczyć pod adresem https://www.webpagetest.org/. Tam też można sprawdzić, jakie elementy opóźniają ładowanie strony. W kontekście prędkości ładowania istotny jest fakt, czy czas bardzo odbiega od średniej dla tego rodzaju stron. Jeśli jest on już akceptowany przez użytkowników (to znaczy oscyluje wokół 5 sekund) to skracając go do 3 sekund, nie poprawimy pozycji w rankingu. Jeśli zaś, dzięki kilku operacjom uda nam się go wydatnie skrócić (np. z 25 do 7-8 sekund) to możemy liczyć na premię od Google.

Written by Brand.ceo