Google Mobile Index
Grudzień 19, 2017 Blog marketingowy 1 komentarz

Mobile First Index nadchodzi wielkimi krokami. Pierwotnie miał zacząć działać w tym roku, jednak ostatecznie, jak wynika z ostatnich enuncjacji Google, chyba pojawi się na początku 2018 roku. Na jakich zasadach będzie funkcjonował mobilny index, jakich zmian możemy oczekiwać i jak się przygotować do kolejnego etapu mobilnej rewolucji – na te i inne pytania staramy się odpowiedzieć w tekście.

Mobilegeddon

Nowy mobilny index stron internetowych to kolejny etap na drodze mobilnej rewolucji. Nawet jeśli Google z takim zamiarem nosiło się od dawna, to zapewne przełomowym momentem w tym zakresie był rok 2016, w którym po raz pierwszy więcej odsłon stron internetowych wygenerowały globalnie urządzenia przenośnie (51,3 procent) niż komputery stacjonarne i laptopy (48,7 procent) http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/wiecej-odslon-stron-internetowych-na-urzadzeniach-mobilnych-niz-komputerach-w-polsce-ponad-60-proc-to-mobile).  Inżynierowie z Mountain View zdają sobie sprawę, że mobilny Internet to przyszłość. Mają świadomość, że aktualny sposób indeksowania stron nie jest w stanie sprostać nowym wyzwaniom. I stąd plan stworzenia nowego, oddzielnego od stacjonarnego, indeksu stron internetowych. Według ostatnich zapowiedzi Google pierwszych zmian możemy w tym zakresie oczekiwać na początku roku 2018. Jednakże, jak podano, pierwsza wersja nowego algorytmu jeszcze nie zaszkodzi stronom niedostosowanym do urządzeń mobilnych. Zmiany mają być wprowadzane etapami, wszystko po to, aby nie wywołać dużego zamieszania i wahania w pozycjach już na początku całej operacji. Gary IIIyes (Webmaster Trends Analyst w Google) na konferencji SMX Advanced zapowiedział, że całkowita implementacja nowego indexu może potrwać nawet 5 lat.

Mobile First Index

Wprowadzenie samoistnego mobilnego katalogu to kolejna duża zmiana, jeśli nie jedna z największych w ostatnich latach, w sposobie ustalania pozycji stron internetowych w wynikach wyszukiwania. Priorytetowo będą traktowane, niezależnie od sposobu wyszukiwania (smartfon czy desktop), witryny zoptymalizowane pod kątem urządzeń mobilnych, zarówno wersje mobilne, jak i strony responsywne (automatycznie dostosowujące się do wielkości i rozdzielczości urządzeń, na których będzie wyświetlana). Google jednocześnie zapowiada, że wysokiej jakośći content na stronach desktopowych w dalszym ciągu będzie miał znaczenie dla pozycji w wynikach wyszukiwania. Oczywiście o ile, wyszukiwarka lepszej odpowiedzi na zapytanie użytkownika nie znajdzie na jednej ze stron mobilnych. Te będą w pierwszej kolejność analizowane przez algorytm. Jeśli tak będzie, to oczywiście strona mobilna zostawi w tyle strony desktopowe.

Jak się przygotować

Nowy mobilny index stron internetowych to prawdziwa rewolucja w indeksowaniu i pozycjonowananiu. Z chwilą jego wprowadzenia Google będzie każdorazowo oceniało wartość strony dla danego zapytania na podstawie treści widocznych na stronie mobilnej. Najlepszym rozwiązaniem jest stworzenie witryny według zasad responsie web designu (dokładne wytyczne dotyczące tworzenia tego rodzaju stron webmasterzy znajdą na blogu Google). Wtedy robot indeksujący, niezależnie od urządzenia, zobaczy tę samą treść. Nie odbije się to negatywnie na rankingu mobilnym. Oczywiście w lepszej sytuacji są firmy, które przy okazji ostatniego relaunchu swojej witryny przeszły już na szablon responsywny. Te mogą spać spokojnie, zapewne ich pozycja w rankingu pozostanie bez zmian (o ile nie wzrośnie na skutek wyeliminowania konkurencji, która przespała rewolucję mobilną). Jednakże wiele firm kilka lat temu, na początku mobilnej rewolucji (w listopadzie 2014 przy stronach dostosowanych do urządzeń mobilnych Google zaczęło wyświetlać etykietę „mobile friendly”, z której ostatecznie zrezygnowało w roku 2016)) wybrało inną drogę i stworzyło mobilne odpowiedniki swoich stron.

To dzisiaj, choć opcja dopuszczalna, to jednak nieco archaiczna. Ma więcej wad niż zalet. Posiadanie jednej witryny pod jednym adresem URL, jak wskazuje większość ekspertów, to lepsza opcja zarówno dla internautów, jak i administratorów. Wydaj się, że to tylko kwestia czasu, kiedy Google ogłosi, że jedyny akceptowalny format strony w indeksie mobilnym, to właśnie szablon responsywny. Specjaliści SEO wskazują, że w świecie mobilnym będą obowiązywały podobne sposoby pozycjonowania stron. Podobne, nie znaczy, że jednak identyczne. W przeciwieństwie do promocji stron w wyszukiwarce desktopowej, w świecie mobilnym nie będzie kar za ukryte treści. Po prostu algorytm treści udostępnione na dodatkowych kartach i folderach potraktuje jak treści obecne na stronie.

Podsumowanie

Obecnie tworzenie stron niedostosowanych do urządzeń mobilnych to stracona inwestycja. Mimo że wprowadzenie mobilnego indeksu się nieco opóźnia, to nie można mieć nadziei, że Google z tego rozwiązania zrezygnuje. Brak responsywnej strony to nie tylko rezygnacja z dużej grupy internautów – potencjalnych klientów, ale także oznaka ślepoty na to, co się dzieje w wirtualnym świecie.

Written by Brand.ceo