Native Advertising to według wielu remedium na stale słabnącą skuteczność dotychczas wykorzystywanych narzędzi w komunikacji reklamowej online. Trudno dziś powiedzieć, czy reklama natywna zadomowi się na dłużej w arsenałach marketingowców, czy szybko przeminie, jak inne trendy. Póki co, coraz częściej sięgają po nią marki, także te z Polski. Na czym polega jej istota i jakie są najskuteczniejsze formaty w reklamie natywnej – o tym i o wszystkim co z nią związane piszemy w tekście.

Reklama natywna – trend przyszłości?

Reklama natywna to dzisiaj jeden z najgorętszych trendów w Internecie. Jedni widzą w niej przyszłość marketingu online, drudzy zaś twierdzą, że w chwili kiedy zostanie precyzyjnie uregulowany jej status prawny straci na atrakcyjności. Wydaje się jednak, że nawet wtedy, może okazać się jedynym remedium na stale słabnącą skuteczność tradycyjnych narzędzi. Tym bardziej, że coraz więcej osób korzysta z instrumentów blokujących zwykłe reklamy. Tylko z programu Adblock Plus, który jest najpopularniejszym dodatkiem do przeglądarek internetowych na świecie, korzysta miesięcznie już 50 mln użytkowników. Ogólnie programów blokujących reklamy używa regularnie prawie 200 mln internautów (w Europie 77 mln).

Czym tak naprawdę jest reklama natywna. Można powiedzieć, że to rodzaj sponsorowanych treści przystających pod każdym względem do XXI wieku. Jej istota sprowadza się do faktu, że mimo ewidentnie swojego wydźwięku perswazyjnego, ma naśladować treści redakcyjne o charakterze informacyjnym. Ten rodzaj reklamy można dziś spotkać praktycznie wszędzie. Odbiorca nie jest w stanie nawet jej odróżnić od treści redakcyjnych. Nawet w prasie, choć trzeba pamiętać, że reklamodawcy w Internecie mają o wiele większe możliwości. Po prostu łatwiej jest ją wkomponować w układ wiadomości w serwisie. Na największych portalach informacyjnych można się na nią natknąć praktycznie codziennie. W wielu przypadkach jest bardzo sprytnie zakamuflowana, bloki reklamowe w niczym nie odróżniają się od innych bloków informacyjnych.  Można powiedzieć, że reklama stanowi integralną część sewisu. Nie irytuje tak jak, klasyczne banery reklamowe, czasem zasłaniające całą stronę.

Jak magnes

Reklama natywna ma przyciągać jak magnes i tak właśnie działa. Wynika to głównie z faktu, że treści prezentowane w jej ramach odbiegają formą i językiem od klasycznych tekstów przygotowanych według reguł marketingowych. Swoim odbiorcom oferuje pewien zasób informacji, którego niejednokrotnie sami użytkownicy poszukiwali. Treściom w reklamie natywnej bliżej do standardowych tekstów z obszaru PR, niż tekstów z katalogów reklamowych. Nierzadko dowołuje się do faktów i aktualnych zjawisk społecznych, posługuje się rzeczowymi argumentami, przez co wzbudza zaufanie odbiorców. Także jej język odbiega od tego, z czym dotychczas mieliśmy do czynienia w reklamie. Nie znajdziemy tam nachalnej perswazji, znanych z klasycznych ulotek zawołań  do działania, które kończyły każdy akapit tekstu. Reklama natywna to nie jest tylko proste przemycanie nazw marek w reportażach czy analizach – kryptoreklama. Chociaż granica pomiędzy reklamą natywną a kryptoreklamą jest bardzo cieńka. Przypadek tekstu na portalu NaTemat.pl pt. „3 miliony zaspokojonych podniebień – parówki z Orlenu spożywczym hitem”, który wywołał tyle emocji wśród komentatorów najlepiej to pokazuje. Szef serwisu, który przoduje w tej formie reklamy w Polsce, musiał się tłumaczyć z tego przedsięwzięcia. Zapewniał, ale chyba niewiele osób uwierzyło, że był to materiał dziennikarski, który sam zlecił (http://www.press.pl/newsy/internet/pokaz/28307,Tomasz-Machala-tlumaczy-sie-z-parowek-Orlenu). Reklama natywna nie jest także zwykłym lokowaniem produktu – choć w wielu przypadkach na pozór może to tak wyglądać. Reklama natywna to trochę jak stare wino w nowych butelkach (teksty sponsorowane w nowej odsłonie). Bardziej wpisuje się w modną ostatnio strategię Content Marketing. Marki mają świadomość, że na początku XXI wieku, w dobie ogromnego szumu informacyjnego, tylko w ten sposób mogą dotrzeć do potencjalnych klientów.

Formaty w Native Advertising

Najpopularniejszym formatem w reklamie natywnej są wszelkiego rodzaju ogłoszenia łączące tekst z obrazem. Taka reklama składa się z tytułu, krótkiego opisu i grafiki. Jednak zasadnicza część reklamy kryje się za tą „ulotką”. Ona ma być tylko zachętą do zajrzenia dalej (kliknięcia) – gdzie na internautę czeka już właściwy tekst (czasem jest to osobna mikrostrona lub klasyczny landing pages). Zwiastun musi być mocno zintegrowany z ogólną strukturą serwisu, nie może zbytnio wizualnie odbiegać od standardowych anonsów redakcyjnych wyświetlanych na stronie głównej portalu. Dawniej rolę teasera pełniły tradycyjne banery reklamowe, dziś są to o wiele bardziej subtelniejsze zajawki. W wielu portalach tego rodzaju reklamy można znaleźć pomiędzy kolumnami lub blokami redakcyjnymi (czasem tego rodzaju informacje są zamieszczane w „strumieniu” nowości). Czasem są wyświetlane pomiędzy kolejnymi częściami tekstu – wyglądem nie odbiegając od stylistyki całej publikacji.

Równie popularnym formatem w reklamie natywnej są znane już artykuły sponsorowane. Jednak dziś są one o wiele bardziej podobne pod względem formy, jak i treści, do zwykłych tekstów redakcyjnych. Czytelnik musi mieć do końca wrażenie, że nie jest to nachalny tekst reklamowy. Tego rodzaju teksty wyświetlane są najczęściej przez jakiś czas. Ich zaletę jest fakt, że jeśli są związane bezpośrednio z platformą portalu, to mogą być zaindeksowane przez wyszukiwarkę i przez to widoczne w wynikach wyszukiwania. Konsument może zapoznać się z ich treścią w środowisku, w którym się aktualnie porusza. Nie musi przechodzić do innej strony. W większości państw, ze względu na wymagania prawne, tego rodzaju teksty są oznaczone jako „treści sponsorowane” Lecz czasem wydawcy „obchodzą” ten przepis oznaczając je jako „,materiały nadesłane przez xxxx”, „materiały partnera wydania”, „oferty sponsorowane” itp. To ostatnio bardzo modny trend. A co najważniejsze artykuły sponsorowane nie są blokowane przez różnego rodzaju programy, m.in. Adblock Plus. Tego rodzaju teksty można obecnie znaleźć w prawie każdym serwisie. Marki wybierają najczęściej te, które są popularne wśród ich zwolenników i cieszą się wyjątkową estymą wśród internautów i wyszukiwarki. Firmy wykorzystują ich budowany prze lata wizerunek – najczęściej opiniotwórczego specjalisty.

Do reklamy natywnej można zaliczyć także większość postów sponsorowanych w serwisach społecznościowych. W wielu przypadkach, pomimo ewidentnego oznaczenia, nie różnią się one optyką od wiadomości opublikowanych przez markę.

Reklama natywna jest już powszechnie stosowana w aplikacjach na urządzenia mobilne. Wyglądem nie różni się od klasycznych aplikacji, jednak ma być tylko pomostem do właściwej strony, gdzie użytkownik znajdzie promocyjny tekst. Można ją znaleźć także w biuletynach informacyjnych skierowanych do mobilnych internautów. W Newsletterach reklamy dopasowane są do stylistyki nadawcy.

Podsumowanie

Reklama natywna budzi olbrzymie kontrowersje. Wydaje się jednak, że większość marek będzie coraz chętniej korzystało z tej formy promocji. Eksperci wskazują, że reklamodawcy, aby nie być posądzani o zwykłą kryptoreklamę, bardziej skoncentrują się na wartościowych treściach. To ma być kluczowy element różniący ją od innych form reklamy.


Jeśli poszukujesz informacji w zakresie reklamowania reklamy i marketingu, wypełnij poniższy formularz. Postaramy się skutecznie doradzić i zaproponować najlepsze rozwiązanie dla Twojej firmy.


* Wymagane

Dziękujemy za zainteresowanie! Nasz konsultant skontaktuje się tak szybko, jak to tylko będzie możliwe!

Written by Brand.ceo