Aplikacje wykorzystujące rozszerzoną rzeczywistość to jeszcze lepszy i szybszy sposób na połączenie świata analogowego z cyfrowym, niże popularne od dawna kody QR. Ta nowa technologia ma olbrzymi potencjał marketingowy i dlatego warto się jej przyjrzeć.

Rozszerzona rzeczywistość w marketingu

O wykorzystaniu tej technologii w marketingu mówiło się już od dłuższego czasu. Jednak dopiero niedawno mogliśmy zobaczyć całkiem udane realizacje wykorzystujące AR (AR – augmented reality)  w tym zakresie. Wynika to z faktu, że ta technologia dzisiaj jest o wiele bardziej rozwinięta, niż jeszcze kilka lat temu i otrzymała wsparcie techniczne, między innymi w systemie Apple iOS 11.3. Zintegrowane narzędzie ARKit 1.5 umożliwia wykrywanie pionowych powierzchni takich jak ściany czy drzwi oraz powierzchni o nieregularnych kształtach typu okrągłe stoły. Ponadto umożliwia rozpoznawanie i pozycjonowanie obrazów 2D i ich integrację w doświadczenia AR (na przykład umieszczanie interaktywnych eksponatów w muzeum bądź ożywianie postacie ze zdjęć czy grafik). Eksperci są zgodni, że to tylko kwestia czasu, kiedy rozszerzona rzeczywistość będzie powszechnie wykorzystywana w marketingu.

AR – łącznik świata analogowego z cyfrowym

Do niedawna głównym pomostem pomiędzy światem analogowym i cyfrowym były kody QR. Wydaje się jednak, że to rozwiązanie wyczerpało już swój potencjał marketingowy. Choć stosowane jest nieustannie, to nie wzbudza już takiego entuzjazmu i zainteresowania jak kiedyś. Dziś rolę łącznika tych światów powoli przejmują aplikacje wykorzystujące technologię rozszerzonej rzeczywistości, takie jak Shazam. Aplikacja znana dotychczas z identyfikowania nieznanych utworów muzycznych, po przejęciu przez Apple staje się kluczowym narzędziem w AR. Mało kto wie, że Shazam od dawna dysponowało technologią rozpoznawania wizualnego i własną platformą rozszerzonej rzeczywistości skierowaną do deweloperów i marek. To w głównej mierze przekonało Apple do jej zakupu. Zamiast tworzyć własną aplikację od podstaw, gigant z Cupertino postanowił skorzystać z gotowego już rozwiązania. Inżynierowie chcę wykorzystać nie tylko innowacyjne możliwości apki, ale także jej olbrzymią popularność na świecie.

AR w praktyce

Jedną z pierwszych kreacji wykorzystującą Shazam AR jest reklama marki Porsche w niemieckim czasopiśmie motoryzacyjnym „Auto Motor Sport”, pokazująca historię firmy na osi czasu. Tutaj aplikacja jest łącznikiem pomiędzy światem analogowym – drukowaną reklamą a światem cyfrowym.

ar

Wystarczy uruchomić apkę, włączyć aparat i zeskanować kod przy jednym z ośmiu modeli aut Porsche, aby usłyszeć dźwięk silnika, poznać dane techniczne i obejrzeć pojazd w akcji na torze i ulicy. Możliwość ożywienia reklamowanego produktu to możliwość szerszego pokazania jego atutów, niż to oferuje zwykła reklama drukowana. Informacje zawarte w reklamie drukowanej można uzupełnić różnymi multimediami. Eksperci wskazują, że spośród wszystkich dostępnych łączników świata analogowego z cyfrowym, rozszerzona rzeczywistość jest rozwiązaniem kompletnym i najbardziej zaawansowanym technicznie.

Potencjał AR

Komunikacja marketingowa z wykorzystaniem rozszerzonej rzeczywistości ma ogromny potencjał. Atutem tego rozwiązania jest fakt, że z aplikacji Sahazm korzysta już spora grupa użytkowników na całym świecie. To na starcie stanowi już dość liczną bazę odbiorców tego rodzaju komunikatów. Wydaje się jednak, że wraz z upowszechnieniem się tej formy reklamy, aplikacja stanie się jeszcze bardziej popularna. Równeiż Google ma własną platformę AR. Aplikacja ARCore obecnie jest dostępna na wiele modeli telefonów.

Dzięki doświadczeniom użytkowników z AR (animacje 3D, wizualizacje produktów, gry, filmy 360 stopni itp.) można zwiększyć zaangażowanie użytkowników i uczynić marki bardziej namacalnymi bytami. Można sprawić, aby publikowane treści były tak ekscytujące i interaktywne, jak to tylko możliwe. Specjalne kody Shazam mogą być umieszczone praktycznie wszędzie, na opakowaniach, kampaniach PSO, reklamach drukowanych itp. Z tej technologii korzysta także IKEA, stworzyła własną aplikację korzystającą z AR Apple, działającą pod iOS11. Użytkownicy mogą meble z drukowanego katalogu wirtualnie umieścić we własnym domu. Po zeskanowaniu podłogi, aplikacja w ciągu kilka sekund skaluje wybrany produkt (w ten sposób można zobaczyć ponad 2000 produktów) i wyświetla na ekranie smartfona w odpowiedniej wielkości i proporcji w konkretnym pokoju. Technologia ta jest na tyle precyzyjna, że można zobaczyć teksturę materiałów, a także odbijające się światło i cienie na meblach.

Podsumowanie

Aplikacje AR w marketingu i e-commerce to przyszłość. Tylko od kreatywności twórców będzie zależała ich popularność i skuteczność. Jednak obecnie już widać, że to bardzo ciekawe rozwiązanie, dzięki któremu można poszerzyć możliwość prezentacji reklamowanych produktów i ułatwić ich zakup.

Written by Brand.ceo