Obecnie coraz więcej firm myśli o podbiciu świata.  W tym celu tworzy wiele językowych wersji swojej strony internetowej dedykowanych użytkownikom w różnych częściach globu. Co zrobić, aby strona była widoczna w wyszukiwarkach na całym świecie – podpowiadamy w tekście.

Świat bez granic

Internet sprawił, że cały świat stał się dostępny niemal na wyciągnięcie ręki. Firmy nie muszą już ograniczać się w szukaniu klientów do terytorium swojego kraju, mogą aktywnie ich poszukiwać na całym globie. Szczególnie z tych możliwości korzysta branża e-commerce, która dzięki coraz niższym cenom przesyłek międzynarodowych może sprzedawać swoje produkty klientom z pod każdej szerokości geograficznej. Jednak firm zainteresowanych globalną ekspansją jest wiele. Ponadto firmy muszą czasem zmierzyć się lokalną konkurencją, co w wielu przypadkach jest rzeczą bardzo trudną. Czasem niemożliwą – casus serwisu Ebay.com w Polsce, który trafił na mocną konkurencję w postaci Allegro.pl, który miał już ugruntowaną pozycję na rynku portali aukcyjnych. Choć dzisiaj nasz krajowy potentat sam podbija inne rynki i z powodzeniem działa w wielu krajach Europy Środkowej. Jednak, aby myśleć o „karierze międzynarodowej”, należy nie tylko przygotować językowe wersje strony firmowej, ale także sprawić, aby były one widoczna na zapytania związane z profilem naszej działalności na czołowych pozycjach w regionalnych wersjach wyszukiwarki. Trzeba jednakże pamiętać, że styl i sposób wyszukiwania w każdym kraju może różnić się czasem znacząco. W niektórych regionach pytania zadawane są w dość specyficzny sposób, charakterystyczny dla danej społeczności. Gdzie indziej znowu, ludzie w większym stopniu korzystają z języka oficjalnego niż potocznego. Wszystkie te niuanse trzeba wziąć pod uwagę przy optymalizacji strony. Warto także mieć na uwadze, że nie wszędzie wyszukiwarka rodem z Mountain View jest monopolistą. W wielu krajach ma ona marginalne znaczenie, obejmuje zaledwie kilka procent rynku (np. Rosja czy Chiny). W praktyce pozycjonowanie międzynarodowe to skomplikowane przedsięwzięcie, wymagające dość dużo nakładu pracy i środków. Jednak, gdy przeprowadzimy poprawnie optymalizację strony możemy znacznie rozszerzyć zasięg działania. Czasem dla wielu firm krajowy rynek stanowi barierę rozwoju, jeśli chcą dalej się rozwijać muszą swoją ofertę skierować do szerszej grupy odbiorców. Poniżej prezentujemy 5 najważniejszych elementów, o których trzeba pamiętać w SEO międzynarodowym.

  1. Teksty na stronie powinny być dostosowane do języka obowiązującego w danym regionie. Podobnie sprawa wygląda z cenami, powinny być wyrażone w walucie obowiązującej w danym kraju lub regionie. Aby witryna o charakterze globalnym, czyli zawierające treści przetłumaczone na wiele języków i adresowana do użytkowników z różnych regionów wyświetlała się poprawnie, należy skorzystać z atrybutu hreflang. Pozwala on wyświetlać adresy URL we właściwej wersji językowej lub regionalnej w wynikach wyszukiwania. Można go stosować zarówno w przypadku, kiedy tłumaczymy tylko szablon (elementy nawigacyjne, stopka) a główna część jest w jednym języku, jak i w przypadku kiedy cała witryna jest przetłumaczona i posiadamy kilka pełnych wersji językowych strony. Z tego rozwiązania korzystają także firmy, które swoją ofertę, ze względu na niewielkie różnice językowe, kierują do wielu krajów (np. USA, Wielka Brytania czy Irlandia). Mając polskojęzyczną stronę w witrynie (http://www.xxx.com) oraj jej niemiecką wersję (http://de.xxx.com), należy poinformować Google, że pod drugim adresem znajduje się niemieckojęzyczny odpowiednik polskiej wersji strony. Można to zrobić na trzy sposoby: element HTML linku w nagłówku (w sekcji <head> kodu HTML adresu URL http://xxx.com można dodać link wskazujący niemieckojęzyczną wersję strony działającej pod adresem http://de.xxx.com/ – <link rel=”alternate” hreflang=”de” href=”http://de.xxx.com/” />), nagłówek http lub mapa witryny (zamiast znacznika można przesłać komunikat o wersji językowej w ramach mapy witryny). Wartość atrybutu hreflang wskazuje język (w formacie ISO 639-1) oraz region w formacie ISO 3166-1 ALFA 2) alternatywnego adresu URL (np. de: treść w języku niemieckim, niezależna od regionu, en-GB strona w języku angielskim dedykowana użytkownikom z Wielkiej Brytanii). Przy stosowaniu tego atrybutu warto pamiętać, aby nie popełnić dwóch typowych błędów: brak linków z potwierdzeniem oraz nieprawidłowe kody języka.

  1. Wybór domeny – dwie najczęstsze opcje w tym względzie to:
    • jedna ogólna domena funkcjonalna najwyższego poziomu (Top Level Domain) z końcówką com. wraz z subdomenami specyficznymi dla danego języka (np. de.firma.com) lub podkatalogami zawierającymi treści dostosowane do różnych krajów (www.firma.com/de),
    • wiele domen najwyższego poziomu z kodem kraju –.de, – .fr, -.it.

    Każda opcja ma swoje wady i zalety. Na przykład stworzenie wiele domen krajowych jest najdroższym przedsięwzięciem (wymaga dużo pracy i większej infrastruktury). Jednak zapewnia największą czytelność. Także lokalizacja serwera nie ma tutaj znaczenia. Z kolei korzystanie z subdomen nie daje użytkownikowi szybkiej i jasnej informacji, skąd pochodzi firma. Zaś opcja z podkatalogami, pomimo że dość prosta w praktyce, wymaga jednej lokalizacji serwera


  1. Wybór słów kluczowych typowych dla danego kraju i regionu. Trzeba pamiętać, że każdy kraj i język ma swoje specyficzne określenia. Trzeba je wszystkie uwzględnić. Bardzo często w zapytaniach ludzie w tych państwach używają pewnych slangowych określeń lub zwrotów potocznych. Warto w tym zakresie zasięgnąć rady nie tylko ludzi tam na stałe mieszkających, ale także lektorów danego języka.

  1. Strona musi uwzględniać wytyczne Google. Trzeba pamiętać, że liczba stron, którą może zaindeksować poprawnie Google dla jednego adresu URL jest ograniczona. Warto to mieć na uwadze, gdy chcemy stworzyć kilkadziesiąt stron w różnych językach. Lepiej wybrać tylko te wersje językowe, które mają dla firmy największe znaczenie (potencjał w zakresie przyrostu nowych klientów). Należy się także wystrzegać kopiowania treści. Na stronach oferujących treści dla użytkowników z wielu regionów posługujących się różnymi językami czasami może się zdarzyć, że te same teksty będą dostępne pod różnymi adresami URL. Jeśli te treści będą przeznaczone dla użytkowników z różnych krajów, to nie będzie to przez Google uznane z złamanie zasady Duplicate Content. Jednakże pomimo tego, Google zachęca do prezentowania użytkownikom z różnych krajów unikalnych treści.

  1. Nie można przeprowadzić optymalizacji tylko pod kątem wytycznych Google. Warto pamiętać, że nie wszędzie Google jest liderem. W wielu krajach zapytania równolegle do Google kierowane są także do innych wyszukiwarek (w USA na przykład to Bing czy Yahoo). Jeszcze w innych gigant z Mountain View odgrywa marginalne znaczenie na rynku wyszukiwarek (np. w Chinach przoduje Baidu).

Podsumowanie

Przeprowadzenie skutecznej promocji strony w wielu regionalnych wersjach wyszukiwarki Google jest zadaniem dość skomplikowanym. Jednak nie na tyle, aby było z tego powodu rezygnować z ekspansji międzynarodowej. Jeśli już uda nam się zaistnieć na czołowych pozycjach w wielu regionach, to możemy liczyć na dość spory przyrost klientów.


Jeśli poszukujesz informacji w zakresie reklamowania reklamy i marketingu, wypełnij poniższy formularz. Postaramy się skutecznie doradzić i zaproponować najlepsze rozwiązanie dla Twojej firmy.


* Wymagane

Dziękujemy za zainteresowanie! Nasz konsultant skontaktuje się tak szybko, jak to tylko będzie możliwe!

Written by Brand.ceo