Coraz więcej sklepów i serwisów internetowych oferuje swoim użytkownikom treści dostosowane do indywidualnych preferencji. Jednak czy spersonalizowane treści to jest skuteczny sposób na wyższą pozycję w organicznych wynikach wyszukiwania – jeśli chcesz się przekonać to przeczytaj nasz artykuł.

Konkurencja wymusza personalizację

Dawno minęły czasy, kiedy to sama obecność w Internecie zapewniała stały dopływ nowych klientów. Obecnie panuje tak ogromna konkurencja, że firma musi sobie solidnie zapracować na wzrost sprzedaży. Przedsiębiorcy szukają nieustannie nowych i bardziej skutecznych sposobów promocji. Starają się na każdym kroku zaskoczyć potencjalnego klienta, zaoferować mu dokładnie to czego szukał. Nie chodzi tylko o oferowane produkty, ale także treści obecne na stronie. Ostatnio coraz więcej sklepów i serwisów internetowych swoim klientom zapewnia dostęp do spersonalizowanych treści automatycznie dostosowujących się do ich indywidualnych preferencji. Według ekspertów automatyczna personalizacja treści to trend przyszłości w marketingu online. Z badań wynika, że witryny, na których użytkownicy znajdą informacje i produkty zgodne z ich aktualnymi zainteresowaniami, mogą liczyć na większą uwagę (dłuższy czas odwiedzin, większa liczba przejrzanych stron). Co w konsekwencji wpływa bezpośrednio na lepszy współczynnik konwersji.

Na rynku działa obecnie wiele profesjonalnych platform oferujących dostęp do wiedzy o zachowaniach klientów. Wiele firm już korzysta z tych możliwości w celu usprawnienia działań związanych z marketingiem treści czy SEO. Tego rodzaju działania szczególnie powszechne są w branży e-commerce. Przedsiębiorcy na podstawie aktywności swoich klientów analizują i optymalizują treści na stronach sklepu. Wielu z nich wskazuje, że dzięki automatycznej personalizacji treści, dynamicznie dostosowujących się do oczekiwań użytkowników, poczyniło duży krok na drodze maksymalizacji przychodów.

Jednym z pierwszych serwisów, który ten system wdrożył na szeroką skalę był Amazon.com. Wszystkim klientom ponownie odwiedzającym tę księgarnię internetową wyświetlane są sugestie z ofertami produktów leżących w ich kręgu zainteresowań. Te ustalane są na podstawie poprzedniej wizyty (przeglądanych produktów i historii zakupów). Nowym klientom, przy każdym wyszukanym produkcie wyświetlane są propozycje rzeczy, które wraz z pożądanym produktem zakupili inni klienci. System kieruje się domniemaniem, że jeśli kogoś interesuje dana książka, to może go też zainteresować ta, którą kupili wraz z tą także inni klienci. System antycypuje wspólnotę zainteresowań. Takie i podobne rozwiązania obecnie stosuje wiele sklepów. Ma to być antidotum na rosnące koszty przyciągnięcia nowych odwiedzających. Jeśli już zainwestowaliśmy w instrumenty, dzięki którym udało się zwabić nowych internautów, to powinniśmy zrobić wszystko, aby jak największa ich część została naszymi klientami. W tym przedsięwzięciu kluczową rolę odgrywają właśnie spersonalizowane treści.

Personalizacja a Cloaking

Google w swoich wytycznych jakościowych ostrzega administratorów witryn przed prezentowaniem robotowi innych treści niż osobom odwiedzającym stronę. Pomimo, że to nie jest zjawisko zbyt powszechne (cloaking), to czasem niektóre strony starają się wyprowadzić w pole inżynierów odpowiadających za porządek w wyszukiwarce (najczęstszym przykładem jest prezentowanie użytkownikom treści o charakterze pornograficznym, a Googlebotowi filmów animowanych dla dzieci). Jednakże Google dopuszcza prezentowanie odmiennych treści różnym osobom. Normalną rzeczą jest pokazywanie różnych treści użytkownikom pochodzącym z różnych krajów na podstawie geolokalizacji. Dopuszczalne jest także różnicowanie treści pod kątem rodzaju urządzeń używanych do surfowania po sieci. Wiele serwisów międzynarodowych wychodzi naprzeciw swoim użytkownikom i automatycznie przekierowuje ich do wersji serwisu w ich języku (nie muszą nawet wybierać kraju na stronie startowej). System czerpie tę informację z adresu IP wersji językowej przeglądarki. W takich przypadkach mamy do czynienia ze specyficzną personalizacją. Większość użytkowników widzi te same treści, tylko w innym języku. Podobnie sprawa wygląda w przypadku treści prezentowanych na urządzeniach mobilnych i stacjonarnych. Tam jedynie może dochodzić do pewnego skrócenia lub uproszczenia materiałów prezentowanych na smartfonach a desktopach.

Personalizacja i SEO

Wielu administratorów serwisów rezygnuje z personalizacji treści ze strachu przed uznaniem tego działania za czyn zakazany – właśnie cloaking. Jednak, jak wskazują przedstawiciele Google, nie ma takiej obawy, o ile ten system nie ma na calu wprowadzania użytkowników w błąd.  Sklep internetowy, dla którego obecna w tekstach na stronie fraza „buty skórzane” jest ważna, powinien na takie zapytanie nie tylko pokazywać asortyment (na sprzedaży, którego mu najbardziej zależy – np. koszule męskie), ale także właśnie ofertę butów. Powszechnie się wskazuje, że personalizacja treści nie wpływa negatywnie na pozycję strony w organicznych wynikach wyszukiwania. Jeśli można w jakiś sposób określić relacje na linii personalizacja treści – SEO, to można powiedzieć, że sprzyja ona osiągnięciu wysokich pozycji przez stronę w rankingu na pożądane frazy. Choć, jak przyznają eksperci, o bezpośrednim wpływie być nie może. Google nie ma dostępu do danych określających profil danego klienta, a personalizacja odbywa się przecież na jego podstawie (dzięki plikom Cookie). Wyszukiwarka analizuje treści strony, ale tylko te dostępne na serwerze. Google oczywiście mogłoby korzystać z Cookie, ale zrezygnowało z tej opcji, aby nie zniekształcać wyników wyszukiwania.

Personalizacja wpływa pośrednio na wyniki wyszukiwania. Dla algorytmu Google odpowiedzialnego za ustalenie pozycji strony w rankingu bardzo istotne są takie czynniki, jak wskaźnik odrzuceń i czas, który użytkownik poświęcił przeglądaniu strony. Jeśli użytkownik znajdzie na stronie treści, których poszukiwał, to zapewne nie zrezygnuje z jej przeglądania. A co najważniejsze, spędzi na niej więcej czasu. Można powiedzieć, że wraz ze wzrostem personalizacji rośnie zainteresowanie stroną.

Podsumowanie

Personalizacja treści to trend w marketingu online, który z roku na rok będzie przybierał na znaczeniu. W dobie ogromnej konkurencji i coraz wyższych wymagań klientów, tylko w te sposób będzie można skutecznie przyciągnąć ich do swojej oferty. Dostosowujące się automatycznie treści do indywidualnych preferencji użytkowników pozwalają nie tylko zwiększyć zainteresowanie ofertą, ale przy odrobienie wysiłku podnieść współczynnik konwersji.

Written by Brand.ceo