Bądźmy w kontakcie
Oławska 23H, 55-220 Jelcz-Laskowice,
reklamodawca@brand.ceo
Kom: +48 503 504 506
Czekamy na Twoje pytania
reklamodawca@brand.ceo
Kom: +48 503 504 506

SEO: Jak optymalizować nagłówki H1

Nagłówki H1 niezmiennie od lat pozostają ważnym elementem optymalizacji strony pod kątem wyszukiwarek, aczkolwiek sposoby ich używania w związku z licznymi zmianami algorytmu wyszukiwarki na przestrzeni lat ewoluowały. Zobacz, dlaczego nagłówki pozostają nadal ważne w aspekcie dobrej widoczności witryny w wyszukiwarce, i jak ich dzisiaj używać.

Nagłówki H1 – historia

Pierwsze wzmianki o roli nagłówków w SEO można znaleźć w dokumencie z 1998 roku opisującym oryginalny algorytm wyszukiwarki Google pt. „ The Anatomy of a Large-Scale Hypertextual Web Search Engine ” Był to swoisty przewodnik w zakresie optymalizacji stron internetowych pod kątem wyszukiwarek. We fragmencie dotyczącym projektowania witryny napisano, że określone rodzaje elementów strony są par excelencce czynnikami rankingowymi. Mimo, że od tamtego czasu algorytm wyszukiwarki wielokrotnie aktualizowano, i waga wielu czynników rankingowych uległa zmianie (lub pojawiły się nowe), to wiele spostrzeżeń tam zwartych o dziwo pozostaje nadal aktualnych. Między innymi tych dotyczących choćby tytułów stron czy nagłówków.

W dokumencie tym wskazywano, że jednym ze skuteczniejszych sposobów na poprawienie pozycji witryny w wyszukiwarce jest dodanie słów kluczowych do określonych elementów strony internetowej (właśnie do tytułów czy nagłówków). W tamtym czasie to głównie na podstawie tytułu i wyniku PageRank Google szeregowało strony w rankingu wyszukiwania. Istotnym sygnałem rankingowym była także pozycja słowa kluczowego w dokumencie (im wyżej, tym ważniejsza fraza dla wyszukiwarki) czy choćby wielkość czcionki. W 2003 roku, wyłączając nagłówki H1,H2,H3.., Google zrezygnowało z interpretowania wielkości fontów jako czynnika rankingowego.

Nagłówki – patenty Google

O kolejności stron wyświetlanych w wynikach wyszukiwania Google decyduje na podstawie wielu sygnałów określających zarówno jakość strony, jak i jej trafność dla określonego zapytania. W zakresie sygnałów trafności najistotniejsze jest, czy słowa w zapytaniu pojawiają się na stronie. Jeśli dane słowo zawarte jest dwa lub trzy razy na stronie, to wyszukiwarka może uznać nasza witryną za lepiej odpowiadającą zapytaniu niż inne. Ważne jest także to, jak bardzo oddalone są od siebie słowa zawarte w zapytaniu. Jeden z patentów Google właśnie dotyczy obliczania bliskości semantycznej słów kluczowych na stronie. Wyszukiwarka ocenia, jak blisko są od siebie frazy w różnych strukturach semantycznych i w ten sposób określa jej trafność dla konkretnych zapytań.

Dzięki tej technologii, opatentowanej w 2004 roku, wyszukiwarka mogła coraz lepiej interpretować struktury semantyczne na stronach internetowych, a wartości odległości wykorzystywać do generowania ocen rankingowych, pokazujących poziom trafności strony w stosunku do zapytania. Algorytm w pierwszej kolejności analizuje struktury, szukając elementów takich jak tytuły i nagłówki na stronie, listy uporządkowane i nieuporządkowane, tabele i akapity. Mówiąc wprost, wyszukiwarka za każdym razem próbuje zlokalizować i zrozumieć struktury wizualne na stronie (lista elementów skojarzonych z nagłówkiem), które mogą mieć znaczenie semantyczne dla zapytania.

Aktualne wytyczne Google

Google przyzwyczaiło nas już, że nader skromnie wypowiada się o czynnikach rankingowych. Tak naprawdę nie znamy dokładnej ich liczby (prawdopodobnie ponad 200). Nie wiemy również, jaka jest waga poszczególnych czynników. Cała wiedza SEO to efekt wieloletnich doświadczeń, badań i analiz specjalistów od pozycjonowania oraz wyjaśnień inżynierów Google przy okazji różnego rodzaju konferencji czy podcastów. W interesującym nas tutaj aspekcie najważniejsza wypowiedź padła podczas jednego z Google Webmaster office-hours hangouts. Jonh Mueller wskazał, że kolejność oraz rodzaj nagłówka (H1, H2, H3) nie mają znaczenia dla Google. Według niego w strukturze strony powinien być jeden nagłówek H1 ora kilka nagłówków H2 , H3…, których zadaniem jest podział tekstu na poszczególne sekcje tematyczne. Podkreślił, że Google nie wykorzystuje nagłówków do określania wartości strony, a wykorzystuje je do określenia tematu i kontekstu treści czy obrazów.

Nagłówki H1,H2, H3 w praktyce

Przywoływany już powyżej John Mueller wskazał, że większe znaczenie niż kolejność nagłówków, ma to, w jakim otoczeniu są umieszczone te znaczniki. Nagłówki powinny być odzwierciedleniem sensu treści poszczególnych fragmentów tekstu. Umieszczenie w nagłówku słów kluczowych nie sprawi, że strona automatycznie na te frazy znajdzie się wysoko w rankingu. Google nagłówek traktuje jako informację, o czym jest ten fragment tekstu. Po prostu, nagłówki pomagają lepiej zrozumieć wyszukiwarce zakres tematyczny strony oraz określić tematycznie obrazy znajdujące się w bloku pod nagłówkiem. Reasumując, umieszczając słowa kluczowe w nagłówkach nie sprawisz, że strona od razu wskoczy do TOP3, ułatwisz jedynie użytkownikom i wyszukiwarce zrozumienie treści strony internetowej, a co za tym idzie, pomożesz wyszukiwarce precyzyjniej przyporządkować ją do konkretnego zapytania. W konsekwencji strona będzie dobrze widoczna dla użytkowników poszukujących konkretnych treści. W ten sposób John Mueller swoimi wyjaśnieniami podważył dwie powszechnie panujące tezy w branży SEO dotyczące nagłówków. Po pierwsze, wbrew potocznej opinii, nie ma ograniczeń co do stosowania nagłówków H1. Można ich użyć na jednej stronie dowolną ilość razy. Po drugie, poprawnie zoptymalizowana strona będzie się pięła w rankingu, niezależnie czy z jednym nagłówkiem H1, czy kilkoma.

Nagłówki a fragmenty wyróżnione

Fragmenty wyróżnione to szybkie odpowiedzi na zapytania użytkowników wyszukiwarki, które można zobaczyć bez konieczności zaglądania na jedną z pokazanych w wynikach stron. Wyświetlane są na samej górze pierwszej strony rankingu, przed wynikami organicznymi. Bardzo często ten wynik określany jest, jako wynik tzw. zerowy (TOP0). Fragmenty z polecaną odpowiedzią generują całkiem pokaźny ruch na stronie (od kilku do kilkunastu procent), przez co znalezienie się w tym miejscu jest bardzo pożądane. Odpowiedzią jest fragment tekstu z wybranej strony przez Google. Wyszukiwarka każdorazowo analizuje strony internetowe pod kątem odpowiedzi, w polecanych fragmentach wyświetli tę stronę, na której znajdzie najlepszą odpowiedź na zapytanie użytkownika. W tym zakresie nagłówki odgrywają dużą rolę, ponieważ to między innymi nagłówki analizuje algorytm Google przy wyborze strony do rubryki „polecane fragmenty z odpowiedzią”.

Podsumowanie

Choć Google ustami swojego inżyniera stwierdziło, że nagłówki H1 nie są krytycznym elementem w kontekście miejsca strony w rankingu wyszukiwania, to należy pamiętać, że w dobie ogromnej konkurencji, gdzie większość stron jest dosyć perfekcyjnie zoptymalizowana, warto zrobić wszystko, aby ułatwić wyszukiwarce zrozumienie tematu naszej strony. To na pewno doceni wyszukiwarka i będzie częściej pokazywała naszą stronę na zapytania bezpośrednio związane z profilem naszej działalności.

Author avatar
Agencja marketingowa Brand.ceo
https://brand.ceo

Post a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *